17. marca 2026
Czas czytania: 3
Min.
news
Tak orzekł WSA w Poznaniu z 12 marca 2026 r. (I SA/Po 909/25) w wyroku rozstrzygającym kwalifikację podatkową obiektów wykorzystywanych w systemie odwodnienia kopalni odkrywkowej.
O ile sam wyrok dotyczy bardzo specyficznych obiektów to jednak rozstrzyga jedną bardzo istotną wątpliwość interpretacyjną, która pojawiła się na gruncie nowych przepisów. Po nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych wątpliwości budziło, w jaki sposób kwalifikować obiekty będące zbiornikami i co ustawodawca rozumie przez „materiały”, które są elementem konstrukcyjnym tej definicji. W nowym katalogu budowli (załącznik nr 4 pkt 6 u.p.o.l.) jako budowle wskazano obiekt, w którym są lub mogą być gromadzone materiały sypkie, materiały występujące w kawałkach albo materiały w postaci ciekłej lub gazowej, którego podstawowym parametrem technicznym wyznaczającym jego przeznaczenie jest pojemność, inny niż wymieniony w poz. 4 i poz. 5 i nie była to definicja całkowicie jasna dla większości podatników.
Tło sporu: osadnik wód brudnych a „budowla – zbiornik na materiały”
Spółka wykorzystywała osadnik do odwodnienia powierzchniowego (wody opadowe i spływy z wyrobiska), gdzie oczyszczanie zachodziło naturalnie (sedymentacja, filtr roślinny), bez urządzeń. Istotne było również, że woda w osadniku nie była w żaden sposób wykorzystywana przez spółkę, a następnie trafiała (grawitacyjnie) do wód naturalnych.
Spółka wystąpiła o interpretację w zakresie podatku od nieruchomości, pytając, czy osadnik (lub jego część) stanowi budowlę w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 2 u.p.o.l., w szczególności w kontekście pozycji dotyczącej obiektów, w których gromadzi się określone „materiały” (poz. 6 zał. nr 4).
Stanowisko organu: „woda to substancja, więc to też materiał”
Wójt uznał stanowisko spółki za nieprawidłowe i przyjął, że osadnik spełnia przesłanki budowli jako obiektu, w którym gromadzi się materiał w postaci ciekłej, a parametrem technicznym ma być pojemność (m³). Organ argumentował, że skoro ustawodawca nie zdefiniował materiału, to należy sięgnąć do znaczenia słownikowego, które obejmuje m.in. tworzywo, surowiec, substancję, a zatem woda (jako substancja) może być materiałem.
Najprościej rzecz ujmując, w ocenie organu, jeśli coś jest cieczą i da się to gromadzić, to łatwo wpaść w kategorię materiałów w postaci ciekłej.
Rozstrzygnięcie WSA: materiały to nie dowolna substancja
WSA w Poznaniu uchylił interpretację. Kluczowa dla praktyki jest część uzasadnienia dotycząca właśnie znaczenia pojęcia materiały.
Sąd wskazał, że ustawodawca w poz. 6 zał. nr 4 ograniczył opodatkowanie do obiektów, w których są lub mogą być gromadzone „materiały”, a przez materiały – w realiach tej pozycji – należy rozumieć „tylko to, z czego wytwarza się, z czego składają się albo z czego powstają rzeczy lub obiekty”. W konsekwencji wód kopalnianych (brudnych) trafiających do osadnika nie można zakwalifikować jako „materiałów”, bo nie są one wykorzystywane w tym sensie – po oczyszczeniu trafiają do środowiska.
Sąd podkreślił też kontekst zmian: obecnie załącznik nr 4 ma wprost wskazywać, jakie obiekty kwalifikują się jako budowle, a nowelizacja była odpowiedzią na wcześniejsze spory i orzeczenia TK. To wzmacnia argument, że katalog powinien być czytany ściśle a nie rozszerzająco.
Praktyczne znaczenie wyroku
Podatnicy zyskali obecnie argument poparty orzecznictwem, że przy poz. 6 zał. nr 4 u.p.o.l. nie wystarczy wykazać, że w obiekcie jest ciecz. Trzeba odpowiedzieć na pytanie:
Czy to, co jest gromadzone, jest materiałem w znaczeniu funkcjonalnym – tj. służy jako tworzywo/surowiec/wsad, z którego coś powstaje albo co jest wykorzystywane w procesie wytwórczym/technicznym?
WSA zaakceptował podejście, że jeśli ciecz jest jedynie przepuszczana przez obiekt (retencja, sedymentacja) i następnie nie jest wykorzystywana, to trudniej uznać ją za materiał w rozumieniu zał. nr 4 poz. 6 u.p.o.l.
Marcin Książek
Manager