Aktualności
Kategorie
Kontakt
2026-09-03
Czas czytania: 4
Min.
news
Zatrudnienie w Polsce pracowników na czas nieokreślony, regularne wykonywanie przez nich pracy zdalnej oraz przekazanie im firmowych laptopów nie wystarczają do powstania w Polsce zakładu podatkowego zagranicznej spółki. Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 stycznia 2026 r., sygn. II FSK 556/23.
Dwóch specjalistów IT pracujących stale z Polski
Sprawa dotyczyła irlandzkiej spółki będącej deweloperem mobilnych gier strategicznych dostępnych online. Spółka planowała zatrudnić w Polsce dwóch pracowników, którzy mieli wspierać ją w tworzeniu technologii wykorzystywanych przy produkcji gier.
Do ich zadań należało m.in. ulepszanie usług backendowych, rozwijanie powiązanych narzędzi i bibliotek oraz współprojektowanie architektury gier pod kątem niskich opóźnień, skalowalności i spójności rozgrywki. Pracownicy mieli być zatrudnieni na czas nieokreślony i wykonywać pracę w Polsce stale i regularnie. Spółka nie zamierzała jednak tworzyć w Polsce biura. Miejsce wykonywania pracy mieli wybierać sami pracownicy, którzy otrzymaliby od pracodawcy laptopy oraz inny niezbędny sprzęt. Nie mieli również pełnomocnictw do działania w imieniu spółki, podejmowania decyzji wiążących przedsiębiorstwo ani prowadzenia działań sprzedażowych.
Fiskus: home office może oznaczać zakład
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że taki model zatrudnienia prowadzi do powstania zakładu podatkowego w Polsce. Zdaniem organu, mimo braku własnego lub wynajmowanego przez spółkę lokalu, przekazanie pracownikom sprzętu komputerowego oraz stały charakter wykonywanej przez nich pracy powodują powstanie stałej placówki.
Organ zakwestionował również pomocniczy charakter ich czynności. W jego ocenie prace związane z rozwojem technologii wykorzystywanej w grach były elementem zasadniczej działalności irlandzkiego dewelopera. Takie podejście zaakceptował początkowo WSA w Gliwicach. Sąd uznał, że w realiach pracy zdalnej miejsce, z którego pracownik regularnie wykonuje obowiązki, może zostać potraktowane jako placówka przedsiębiorstwa.
NSA ocenił sprawę inaczej.
Mieszkanie pracownika nie staje się automatycznie placówką pracodawcy
NSA zwrócił uwagę, że spółka nie posiadała prawa do dysponowania miejscem, z którego pracownicy wykonywali swoje obowiązki. Nie kontrolowała tego miejsca ani nie zobowiązywała pracowników do zapewnienia jej określonej, wydzielonej przestrzeni. Zdaniem NSA samo przekazanie laptopa umożliwiającego zdalne wykonywanie pracy nie oznacza jeszcze, że przestrzeń wykorzystywana przez pracownika zostaje oddana do dyspozycji zagranicznego przedsiębiorstwa. Przyjęcie przeciwnego poglądu prowadziłoby w praktyce do wniosku, że placówka przedsiębiorstwa powstaje w każdym miejscu, w którym pracownik zdecyduje się wykonywać swoje obowiązki służbowe.
Co istotne, pracownicy mieli być zatrudnieni na czas nieokreślony, a ich praca z Polski miała odbywać się w sposób ciągły i regularny. Mimo to NSA uznał, że nie wystarcza to do powstania stałej placówki.
Programista pracujący nad produktem też może pełnić funkcję pomocniczą
Drugim ciekawym elementem wyroku jest ocena charakteru zadań wykonywanych przez polskich pracowników.
Nie były to wyłącznie czynności administracyjne czy typowe funkcje back-office. Pracownicy mieli zajmować się technologią wykorzystywaną przy tworzeniu gier, w tym usługami backendowymi, narzędziami i bibliotekami oraz architekturą techniczną gier. Mimo stosunkowo bliskiego związku tych czynności z produktem oferowanym przez spółkę NSA uznał je za pomocnicze wobec jej zasadniczej działalności, którą było tworzenie mobilnych gier strategicznych.
Sąd zwrócił uwagę, że pracownicy mieli wspierać spółkę w tworzeniu technologii. Powierzony im zakres obowiązków nie pozwalał natomiast uznać, że wykonywali w Polsce istotną część całej działalności przedsiębiorstwa. To istotna wskazówka dla branży IT i gamingowej. Sam udział pracownika w rozwoju produktu lub technologii nie musi oznaczać, że wykonuje on zasadniczą działalność przedsiębiorstwa. Ocena będzie jednak zawsze zależała od faktycznego zakresu obowiązków i znaczenia lokalnego zespołu dla całego biznesu.
To już nie pojedynczy korzystny wyrok
Wyrok z 22 stycznia 2026 r. wpisuje się w szerszą linię orzeczniczą. NSA odwołał się do wcześniejszych rozstrzygnięć o sygn. II FSK 609/22, II FSK 610/22 oraz II FSK 163/23 i zaakceptował przedstawioną w nich argumentację.
Coraz wyraźniej kształtuje się więc podejście, zgodnie z którym prywatne mieszkanie pracownika lub inne wybrane przez niego miejsce wykonywania pracy nie powinno być automatycznie utożsamiane ze stałą placówką zagranicznego przedsiębiorstwa.
Co wyrok oznacza w praktyce?
Wyrok jest korzystny dla zagranicznych przedsiębiorstw zatrudniających w Polsce pracowników zdalnych, szczególnie w branży technologicznej. Nie oznacza jednak, że taki model nigdy nie prowadzi do powstania zakładu.
Kluczowe pozostają przede wszystkim: możliwość dysponowania przez pracodawcę miejscem pracy, sposób organizacji pracy, rzeczywisty zakres obowiązków pracowników oraz ich uprawnienia do reprezentowania spółki.
Wyrok NSA potwierdza natomiast, że sama stała praca pracownika z Polski, nawet związana z rozwojem produktu zagranicznej spółki, nie oznacza automatycznie powstania w Polsce zakładu podatkowego.
Mikołaj Ratajczak
Partner