22. maja 2026
Czas czytania: 7
Min.
news
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 3 lutego 2026 r., sygn. II FSK 674/25, potwierdził, że zwolnienie dywidendowe nie jest uzależnione od posiadania przez odbiorcę dywidendy statusu rzeczywistego właściciela. Jednocześnie sąd wskazał, że organy mogą odmówić zastosowania zwolnienia, jeżeli struktura ma charakter sztuczny i służy głównie osiągnięciu korzyści podatkowej. W tej sprawie przesądziły o tym m.in. brak rzeczywistej działalności gospodarczej funduszu, brak ekonomicznego uzasadnienia jego utworzenia oraz jego rola jako podmiotu pośredniczącego w strukturze grupy.
Spór o zwolnienie z WHT
Sprawa dotyczyła działalności funduszu inwestycyjnego z siedzibą w Luksemburgu, działającego w formie spółki typu SICAV – czyli spółki inwestycyjnej ze zmiennym kapitałem. Luksemburska spółka otrzymała od polskiego podmiotu dywidendę, od której pobrano podatek u źródła. Spółka wystąpiła do organu podatkowego z wnioskiem o stwierdzenie i zwrot nadpłaty w WHT twierdząc, że spełnia warunki zwolnienia przewidzianego dla dywidend wypłacanych pomiędzy podmiotami z Unii Europejskiej, a dodatkowo wskazała w toku postępowania alternatywną podstawę prawną w postaci zwolnienia przewidzianego dla instytucji wspólnego inwestowania. Organy podatkowe, tj. zarówno organ I instancji, jak i Dyrektor Izby Administracji Skarbowej, odmówiły jednak stwierdzenia nadpłaty w zryczałtowanym podatku dochodowym od osób prawnych pobranym od dywidendy wypłaconej przez polską spółkę z o.o. Dodatkowo uznały, że struktura działalności funduszu ma charakter sztuczny, że nie jest on rzeczywistym właścicielem należności oraz że nie podlega efektywnemu opodatkowaniu.
W uzasadnieniu decyzji organy wskazywały, że fundusz inwestycyjny nie dysponuje odpowiednim zapleczem organizacyjnym ani majątkowym, nie zatrudnia pracowników i jest zarządzany przez zewnętrzny podmiot, który faktycznie decyduje o alokacji środków. Podnoszono także, że środki uzyskiwane przez fundusz w postaci dywidend są w ostatecznym rozrachunku przekazywane inwestorom, co oznacza, że fundusz nie sprawuje nad nimi rzeczywistej kontroli ekonomicznej. W konsekwencji organy uznały go za podmiot pośredniczący, a nie za rzeczywistego właściciela należności. Dodatkowo wskazano, że dochody z dywidend korzystają ze zwolnienia podatkowego w państwie rezydencji funduszu, co w ocenie organów oznacza brak efektywnego opodatkowania i wyklucza zastosowanie zwolnienia w Polsce.
Spółka zakwestionowała to stanowisko poprzez złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, argumentując w szczególności, że organy błędnie interpretują przepisy, nakładając dodatkowe warunki nieprzewidziane w ustawie, takie jak konieczność posiadania statusu rzeczywistego właściciela w kontekście dywidend. Podnosiła także, że spełnia wszystkie przesłanki wymagane dla zastosowania zwolnienia, o którym mowa w art. 22 ust. 4 ustawy o CIT, a działalność funduszu ma charakter rzeczywisty i zgodny z regulacjami prawa luksemburskiego. Spółka ponadto podnosiła, że organy pominęły podniesioną alternatywną podstawę prawną, tj. możliwość zastosowania zwolnienia przewidzianego dla instytucji wspólnego inwestowania.
WSA w Lublinie wyrokiem z 7 lutego 2025 r., sygn. I SA/Lu 584/24, uchylił decyzje obu organów, uznając, że nie rozpoznano istoty sprawy w pełnym zakresie, szczególnie w zakresie zwolnienia podmiotowego z art. 17 ust. 1 pkt 58 ustawy o CIT.
Pomimo uchylenia decyzji z przyczyn proceduralnych sąd dokonał również obszernej analizy materialnoprawnej, w dużej mierze, podzielając stanowisko organów podatkowych. W odniesieniu do zwolnienia przewidzianego w art. 22 ust. 4 ustawy o CIT sąd uznał, że pojęcie podmiotu uzyskującego przychód należy interpretować w sposób uwzględniający ekonomiczną treść transakcji, co oznacza konieczność badania, czy odbiorca należności jest ich rzeczywistym właścicielem. Zdaniem sądu brak formalnego odniesienia do tego pojęcia w przepisie nie wyklucza jego zastosowania, gdyż wynika ono z wykładni systemowej i funkcjonalnej oraz prawa unijnego.
Sąd zaakceptował również ustalenia organów dotyczące braku rzeczywistej substancji gospodarczej po stronie podatnika. Wskazał, że brak pracowników, brak infrastruktury oraz zależność od zewnętrznego zarządcy świadczą o ograniczonej samodzielności ekonomicznej funduszu. Istotne znaczenie przypisano także faktowi, że fundusz nie podejmuje kluczowych decyzji inwestycyjnych, a jego rola sprowadza się do pośredniczenia w przepływie środków pomiędzy inwestorami a inwestycjami.
Od powyższego rozstrzygnięcia spółka wniosła skargę kasacyjną.
Wyrok NSA: brak wymogu rzeczywistego właściciela w art. 22 ust. 4
NSA w omawianym wyroku jednoznacznie przyznał rację skarżącej w tym zakresie, że przepis art. 22 ust. 4 ustawy o CIT nie zawiera warunku posiadania przez odbiorcę dywidendy statusu rzeczywistego właściciela. NSA oparł tę konkluzję na wykładni językowej, podkreślając znaczenie zakazu wykładni synonimicznej oraz obowiązek posługiwania się przez ustawodawcę różnymi pojęciami dla oznaczenia różnych stanów faktycznych. Skoro w przepisie art. 21 ust. 3 ustawodawca wprost posłużył się pojęciem rzeczywistego właściciela w odniesieniu do odsetek i należności licencyjnych, a w art. 22 ust. 4 takiego wymogu nie przewidział, nie jest dopuszczalne jego „dopisanie” w drodze wykładni. NSA wyraźnie zaznaczył, że prymat wykładni językowej w prawie podatkowym wynika z Konstytucji i ma szczególne znaczenie dla ochrony podatników przed rozszerzającą interpretacją przepisów. W konsekwencji sąd uznał, że WSA błędnie interpretował art. 22 ust. 4 ustawy o CIT, przypisując mu dodatkowy warunek w postaci statusu beneficial owner’a oraz odwołując się do orzecznictwa TSUE w sposób wykraczający poza treść przepisu.
Nie zmieniło to jednak końcowego rozstrzygnięcia sprawy. NSA uznał bowiem, że mimo częściowo błędnego uzasadnienia wyrok WSA odpowiada prawu, ponieważ nawet przy prawidłowej wykładni przepisów zwolnienie nie mogło znaleźć zastosowania. W tym kontekście kluczowe było zastosowanie art. 22c ustawy o CIT, czyli klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania w zakresie zwolnień dywidendowych. NSA w pełni podzielił ustalenia faktyczne organów podatkowych i WSA dotyczące sztuczności struktury oraz braku rzeczywistej działalności gospodarczej funduszu. Wskazał, że podatnik nie posiadał własnego zaplecza organizacyjnego, nie zatrudniał pracowników, nie posiadał infrastruktury oraz był faktycznie zarządzany przez zewnętrzny podmiot, który podejmował kluczowe decyzje inwestycyjne.
Szczególnie istotne jest zaakcentowanie przez NSA znaczenia ekonomicznego władztwa nad dochodem. Sąd wskazał, że konstrukcja działalności funduszu sprowadzała się do pośredniczenia w przepływie środków pomiędzy inwestorami a inwestycjami, a otrzymywane dywidendy w rzeczywistości trafiały do inwestorów pośrednich. W rezultacie podatnik nie spełniał kryteriów prowadzenia rzeczywistej działalności gospodarczej, a jego rola była ograniczona do elementu struktury nastawionej na osiągnięcie korzyści podatkowej.
NSA podkreślił, że ocena rzeczywistości działalności gospodarczej powinna uwzględniać konkretne kryteria, takie jak posiadanie majątku, infrastruktury, personelu, zdolność do samodzielnego podejmowania decyzji oraz brak zależności od innych podmiotów w zakresie kluczowych funkcji. W ocenie sądu fundusz kryteriów tych nie spełniał, co uzasadniało uznanie jego działalności za sztuczną w rozumieniu przepisów podatkowych.
Znaczenie wyroku dla praktyki WHT
NSA jednoznacznie potwierdził, że art. 22 ust. 4 ustawy o CIT nie przewiduje wymogu posiadania przez odbiorcę dywidendy statusu rzeczywistego właściciela, a jego „dopisanie” w drodze wykładni pozostaje niedopuszczalne. Orzeczenie stanowi więc istotny głos na rzecz ścisłej, językowej interpretacji przepisów podatkowych oraz ochrony podatników przed rozszerzającą wykładnią organów podatkowych.
Nie oznacza to jednak, że zagadnienie beneficial owner traci znaczenie w praktyce WHT. Przeciwnie, w świetle wydanych w lipcu 2025 r. objaśnień podatkowych oraz praktyki organów należy zakładać, że elementy związane z rzeczywistym właścicielem należności nadal będą badane. W świetle omawianego wyroku analiza ta nie powinna jednak prowadzić do traktowania statusu rzeczywistego właściciela jako samodzielnego warunku zwolnienia dywidendowego. Może ona natomiast mieć znaczenie przy ocenie, czy dana struktura nie ma sztucznego charakteru i czy nie służy głównie osiągnięciu korzyści podatkowej, a więc na gruncie art. 22c ustawy o CIT.
Nadal aktualne pozostaje również zagadnienie tzw. look-through approach, o którym mowa w objaśnieniach. Podatnicy mogą próbować wykazywać, że jeżeli bezpośredni odbiorca należności nie jest jej rzeczywistym właścicielem, preferencja powinna być oceniana z perspektywy podmiotu, który faktycznie uzyskuje ekonomiczną korzyść z płatności. Takie podejście wymaga jednak ostrożności. Po pierwsze, konieczne jest ustalenie rzeczywistego beneficjenta należności i wykazanie, że sam spełnia warunki zastosowania preferencji. Po drugie, nawet zastosowanie look-through approach nie wyłącza badania sztuczności struktury, jej ekonomicznego uzasadnienia oraz celu, jakiemu służyła. W tym sensie LTA może pomóc w ustaleniu właściwego poziomu analizy, ale nie zastępuje oceny antyabuzywnej.
Wyrok NSA porządkuje zatem istotny spór interpretacyjny, ale nie usuwa wszystkich wątpliwości praktycznych związanych z WHT. Podatek u źródła pozostaje obszarem szczególnie wrażliwym, w którym mimo objaśnień podatkowych nadal istnieje wiele niejasności. Dlatego kluczowe będzie obserwowanie, w jakim kierunku rozwinie się praktyka stosowania preferencji WHT – zarówno w postępowaniach przed organami podatkowymi, jak i w kolejnych interpretacjach oraz orzeczeniach sądów administracyjnych.
Z perspektywy podatników szczególnie istotna pozostaje więc indywidualna analiza struktury płatności, substancji gospodarczej odbiorcy oraz warunków zastosowania preferencji WHT. Zachęcamy do kontaktu – pomożemy ocenić ryzyka i dobrać właściwe podejście do zastosowania preferencji.
Alicja Kornosz
Manager
Marta Kalka
Consultant