2026-07-23
Czas czytania: 11
Min.
news
Ujemne ceny energii przestały być na polskim rynku jedynie incydentalną anomalią. Coraz częściej zdarzają się okresy, w których wytwórca, zamiast otrzymywać wynagrodzenie za energię wprowadzoną do sieci, musi ekonomicznie zapłacić za jej odbiór.
Tylko w kwietniu 2026 r. ujemne ceny energii na rynku dnia następnego występowały przez 39 godzin, w maju przez kolejnych 35 godzin, a 14 czerwca utrzymywały się przez dziewięć kolejnych godzin. Oznacza to łącznie co najmniej 83 godziny z cenami poniżej zera w ciągu niespełna trzech miesięcy.
Z perspektywy podatkowej sytuacja, w której to sprzedawca płaci nabywcy, prowadzi do pytań wykraczających daleko poza samo ustalenie wysokości rozliczenia:
- Czy nadal mamy do czynienia ze sprzedażą energii?
- Kto powinien wystawić fakturę?
- Czy ujemna cena oznacza ujemny obrót albo podstawę opodatkowania VAT?
- Czy płatność producenta stanowi zmniejszenie przychodu, czy koszt nabycia usługi?
- Kiedy rozpoznać wynik rozliczenia w CIT?
Odpowiedź zależy przede wszystkim od konstrukcji umowy oraz wyniku całego przyjętego okresu rozliczeniowego. Sama ujemna cena występująca w jednej lub kilku godzinach nie musi jeszcze prowadzić do odwrócenia kierunku fakturowania.
Dlaczego cena energii może spaść poniżej zera?
Energia elektryczna musi być wytwarzana i konsumowana w tym samym czasie, a możliwości jej magazynowania nadal nie pozwalają na pełne bilansowanie okresowych nadwyżek produkcji. Gdy podaż energii jest wysoka, a zapotrzebowanie niskie, cena rynkowa może obniżyć się do zera, a następnie przyjąć wartość ujemną.
Takie warunki pojawiają się najczęściej w słoneczne i wietrzne dni wolne od pracy, kiedy instalacje fotowoltaiczne i wiatrowe produkują dużo energii, natomiast zużycie przez przemysł i pozostałych odbiorców jest ograniczone. Znaczenie mają również niewystarczająca elastyczność systemu, ograniczone możliwości eksportu energii, koszty wyłączenia i ponownego uruchomienia niektórych jednostek oraz zobowiązania kontraktowe lub mechanizmy wsparcia, które mogą powodować, że dalsza produkcja pozostaje dla wytwórcy ekonomicznie uzasadniona nawet przy cenie poniżej zera.
Ujemna cena nie oznacza, że energia przestaje mieć wartość użytkową. Oznacza natomiast, że w określonym miejscu i czasie jej podaż jest tak duża, iż przyjęcie dodatkowego wolumenu staje się dla uczestnika rynku usługą mającą własną wartość ekonomiczną.
Ujemna godzina nie oznacza automatycznie odwrócenia faktury
Kluczowe znaczenie ma sposób, w jaki strony skonstruowały formułę cenową i okres rozliczeniowy.
W umowach sprzedaży energii, w tym w umowach PPA, rozliczenie może być dokonywane dla każdej godziny lub każdego 15-minutowego okresu, ale należność za wszystkie dostawy jest często agregowana miesięcznie. W takim modelu poszczególne dodatnie i ujemne wartości są jedynie elementami kalkulacji ostatecznego wynagrodzenia.
Możliwe są wówczas dwa podstawowe scenariusze.
Scenariusz 1: miesięczny wynik pozostaje dodatni
Załóżmy, że wartość energii dostarczonej w godzinach z ceną dodatnią wynosi 300 tys. zł, natomiast rozliczenie godzin z cenami ujemnymi obniża tę kwotę o 40 tys. zł.
Ostateczne wynagrodzenie producenta wynosi 260 tys. zł. Producent wystawia w takim przypadku fakturę na dodatnią kwotę wynikającą z całego okresu rozliczeniowego.
Nie ma podstaw, aby dla każdej godziny z ceną ujemną wyodrębniać automatycznie osobną usługę świadczoną przez nabywcę energii. Ujemne wartości są w tym wariancie elementem formuły cenowej obniżającym wynagrodzenie za dostawę energii.
Scenariusz 2: miesięczny wynik jest ujemny
W kolejnym miesiącu wartość energii sprzedanej w godzinach z cenami dodatnimi może wynieść 70 tys. zł, podczas gdy rozliczenie okresów z cenami ujemnymi osiągnie minus 100 tys. zł.
Ostateczny wynik wynosi wówczas minus 30 tys. zł. Producent nie otrzymuje wynagrodzenia, lecz jest zobowiązany do zapłaty 30 tys. zł na rzecz podmiotu odbierającego energię.
W takim układzie organy podatkowe przyjmują, że ekonomiczny kierunek świadczenia ulega odwróceniu. Nabywca energii świadczy na rzecz producenta usługę polegającą na przyjęciu, odbiorze albo zagospodarowaniu energii, za którą wynagrodzenie płaci producent.
Takie podejście potwierdzają między innymi interpretacje indywidualne z 2 lutego 2024 r. (sygn. 0114-KDIP4-1.4012.591.2023.1.MK) i 1 października 2025 r. (sygn. 0114-KDIP4-2.4012.581.2025.1.MB). Z interpretacji tych wynika, że dopóki końcowy wynik przyjętego okresu rozliczeniowego jest dodatni, fakturę wystawia producent. Dopiero ujemny wynik całego rozliczenia powoduje, że fakturę powinien wystawić podmiot odbierający energię.
VAT: dostawa energii czy usługa jej odbioru?
Na gruncie VAT energia elektryczna jest traktowana jak towar. Nie oznacza to jednak, że każde fizyczne wprowadzenie energii do sieci stanowi odpłatną dostawę towarów po stronie producenta.
Do odpłatnej dostawy dochodzi wtedy, gdy producent otrzymuje wynagrodzenie w zamian za energię. Jeżeli natomiast końcowe rozliczenie jest ujemne i to producent dokonuje płatności, trudno uznać, że zapłata następuje na jego rzecz.
W takim przypadku wartość ekonomiczną ma nie sama dostawa energii, lecz gotowość drugiej strony do jej przyjęcia. Energia może być wówczas postrzegana jako element świadczenia przekazywany podmiotowi, który otrzymuje dodatkowo zapłatę za jej odbiór.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 21 lutego 2024 r., sygn. III SA/Wa 2083/23, zaakceptował podejście, zgodnie z którym przy ujemnej cenie energii podmiot odbierający energię świadczy usługę na rzecz jej dostawcy. Podobny kierunek wynikał również z wcześniejszego orzeczenia WSA w Warszawie z 19 lutego 2014 r., sygn. III SA/Wa 2602/13.
Nie należy wykazywać „ujemnego VAT”
Ujemna cena nie powinna być rozliczana jako faktura sprzedażowa producenta z ujemną podstawą opodatkowania ani jako „ujemny VAT należny”.
Jeżeli całkowity wynik rozliczenia jest ujemny, właściwe jest udokumentowanie rzeczywistego świadczenia zgodnie z jego kierunkiem ekonomicznym. Co do zasady fakturę za usługę odbioru energii wystawia więc podmiot, który przyjmuje energię i otrzymuje zapłatę od producenta.
W przypadku transakcji krajowej usługa powinna zostać opodatkowana na zasadach ogólnych. Przy strukturach transgranicznych konieczna jest dodatkowo analiza miejsca świadczenia usługi oraz statusu stron. Może się bowiem okazać, że VAT zostanie rozliczony przez producenta jako import usług albo przez usługodawcę w innym państwie.
Reverse charge dla energii nie rozwiązuje problemu
W krajowym obrocie energią do 31 grudnia 2026 r. funkcjonuje czasowy mechanizm odwrotnego obciążenia dotyczący określonych dostaw energii elektrycznej dokonywanych między podatnikami spełniającymi konkretne ustawowe warunki.
Mechanizm ten odnosi się jednak do dostawy energii. Nie powinien obejmować odrębnej usługi polegającej na jej odbiorze lub zagospodarowaniu, rozpoznawanej w sytuacji, gdy końcowa cena jest ujemna. Rozróżnienie to ma istotne znaczenie: nie można automatycznie zastosować zasad właściwych dla sprzedaży energii do świadczenia o odwrotnym kierunku ekonomicznym.
Wynik okresu rozliczeniowego jest ważniejszy niż pojedyncza cena
Praktyka interpretacyjna wskazuje, że analiza VAT powinna odpowiadać umownej konstrukcji wynagrodzenia.
Jeżeli kontrakt przewiduje jedną cenę ustalaną na podstawie wielu wartości godzinowych, dodatnie i ujemne komponenty nie muszą być traktowane jako osobne świadczenia. W pierwszej kolejności należy obliczyć ostateczną należność za cały okres.
Dopiero wynik tej kalkulacji pozwala ustalić:
- kto pozostaje wierzycielem;
- kto powinien wystawić fakturę;
- czy rozliczana jest dostawa energii, czy usługa jej odbioru;
- po czyjej stronie powstaje VAT należny;
- czy druga strona może odliczyć VAT naliczony.
Odmiennie może wyglądać sytuacja, w której umowa od początku wyodrębnia wynagrodzenie za odbiór energii, opłatę za dostęp do rynku, usługę bilansowania albo inne świadczenia. Wówczas nie każda pozycja powinna być kompensowana w ramach jednej ceny energii. Konieczna może być osobna kwalifikacja każdego świadczenia.
CIT: zmniejszenie przychodu czy koszt usługi?
Na gruncie CIT nie należy automatycznie powielać kwalifikacji przyjętej dla VAT. Oba podatki posługują się odmiennymi konstrukcjami, a o sposobie rozliczenia decydują prawa i obowiązki wynikające z umowy oraz charakter ekonomiczny płatności.
Dodatni wynik rozliczenia
Jeżeli po uwzględnieniu wszystkich dodatnich i ujemnych cen końcowy wynik okresu pozostaje dodatni, producent rozpoznaje przychód należny ze sprzedaży energii w wysokości końcowej należności.
Ujemne ceny z poszczególnych godzin stanowią w takim przypadku element kalkulacji wynagrodzenia. Obniżają przychód ze sprzedaży, ale nie muszą być wykazywane jako osobny koszt podatkowy.
Przykładowo, jeżeli suma dodatnich rozliczeń wynosi 300 tys. zł, a ceny ujemne obniżają wynagrodzenie o 40 tys. zł, przychodem należnym producenta powinno być 260 tys. zł, a nie 300 tys. zł przychodu oraz 40 tys. zł kosztu.
Ustawa o CIT stanowi, że przychodami związanymi z działalnością gospodarczą są także przychody należne, choćby nie zostały jeszcze faktycznie otrzymane. W odniesieniu do dostaw energii rozliczanych okresowo przychód powstaje co do zasady w ostatnim dniu okresu rozliczeniowego określonego w umowie lub na fakturze.
Ujemny wynik rozliczenia
Gdy ostateczny wynik jest ujemny i zgodnie z umową producent staje się dłużnikiem podmiotu odbierającego energię, najbardziej uzasadnione jest co do zasady rozpoznanie płatności jako kosztu usługi nabywanej przez producenta.
Koszt ten pozostaje związany z działalnością wytwórczą i sprzedażą energii. Jego poniesienie umożliwia wprowadzenie energii do sieci, wykonanie zobowiązań kontraktowych, ograniczenie kosztów niezbilansowania lub uniknięcie innych negatywnych konsekwencji operacyjnych.
Na tej podstawie wydatek może spełniać ogólną przesłankę kosztu uzyskania przychodów, czyli zostać poniesiony w celu osiągnięcia przychodów albo zachowania lub zabezpieczenia ich źródła, pod warunkiem że nie jest objęty jednym z wyłączeń ustawowych i został prawidłowo udokumentowany.
Nie oznacza to jednak, że każdy ujemny wynik powinien być bezwarunkowo ujęty jako koszt. Jeżeli z umowy wynika, że strony ustalają wyłącznie jedną cenę sprzedaży energii, a producent nie nabywa prawnie wyodrębnionej usługi, możliwe jest rozważenie potraktowania płatności jako korekty rozliczenia handlowego.
Z tego względu przed przyjęciem określonego modelu CIT należy odpowiedzieć na trzy pytania:
- Czy producent ma wobec kontrahenta odrębne zobowiązanie pieniężne?
- Czy kontrahent wykonuje na rzecz producenta identyfikowalne świadczenie?
- Czy dokumentacja kontraktowa określa płatność jako wynagrodzenie za usługę, czy jako element ceny energii?
Kwalifikacja przyjęta w CIT powinna być spójna z umową, fakturami, księgami rachunkowymi i rzeczywistym przebiegiem rozliczenia.
Kiedy potrącić koszt?
Jeżeli płatność zostanie uznana za koszt nabycia usługi odbioru energii, należy następnie ustalić, czy jest to koszt bezpośrednio związany z konkretnymi przychodami, czy koszt pośredni.
W wielu modelach PPA lub sprzedaży na rynku hurtowym uzasadnione może być traktowanie takiego wydatku jako kosztu pośredniego działalności operacyjnej. Jest on związany z ogólnym funkcjonowaniem instalacji i możliwością sprzedaży energii, ale nie zawsze można go przypisać do konkretnego przychodu.
Koszty pośrednie są potrącalne w dacie ich poniesienia. Za dzień poniesienia uważa się zasadniczo dzień, na który koszt został ujęty w księgach rachunkowych na podstawie otrzymanej faktury albo innego właściwego dokumentu.
Nie można jednak wykluczyć, że w konkretnym kontrakcie wydatek może być bezpośrednio powiązany z przychodami ze sprzedaży określonego wolumenu energii. W takim przypadku moment potrącenia kosztu powinien zostać powiązany z okresem, w którym osiągnięto odpowiadające mu przychody.
Kontrakt powinien przewidywać zmianę kierunku rozliczenia
Ujemne ceny energii są nie tylko problemem podatkowym. Są również testem jakości postanowień PPA, umów sprzedaży oraz procedur fakturowania.
Umowa powinna jednoznacznie określać co najmniej:
- długość okresu rozliczeniowego;
- źródło danych cenowych i pomiarowych;
- sposób agregowania dodatnich i ujemnych wartości;
- zasady rozliczenia, gdy końcowy wynik wynosi mniej niż zero;
- podmiot zobowiązany do wystawienia faktury w każdym scenariuszu;
- charakter prawny płatności należnej podmiotowi odbierającemu energię;
- sposób rozliczenia odrębnych opłat za bilansowanie, dostęp do rynku lub odbiór energii;
- zasady dokonywania późniejszych korekt danych pomiarowych;
- konsekwencje VAT w transakcjach transgranicznych.
Brak takich postanowień może powodować, że systemy obu stron wygenerują faktury w tym samym kierunku albo że żadna ze stron nie uzna się za zobowiązaną do wystawienia dokumentu.
Szczególnie ryzykowne jest posługiwanie się wyłącznie określeniem „ujemna faktura”. Faktura powinna dokumentować rzeczywistą transakcję. Jeżeli to nabywca energii świadczy usługę jej odbioru, dokument powinien wskazywać tę usługę, a nie ujemną dostawę energii dokonywaną przez producenta.
Ceny ujemne mogą wpływać również na systemy wsparcia
Skutki występowania cen ujemnych nie ograniczają się do VAT i CIT.
Zgodnie z regulacjami dotyczącymi odnawialnych źródeł energii świadectwo pochodzenia nie przysługuje za energię wytworzoną w godzinach dostawy, w których średnie ważone wolumenem ceny na rynku dnia następnego były niższe niż zero przez co najmniej sześć następujących po sobie godzin.
URE regularnie publikuje informacje o okresach spełniających ten warunek i przypomina wytwórcom o konieczności odpowiedniego skorygowania wniosków o wydanie świadectw pochodzenia.
Wytwórca powinien więc analizować ujemne ceny równolegle na kilku płaszczyznach:
- rozliczeń handlowych z odbiorcą kontraktowym energii, tzw. offtakerem;
- VAT i kierunku fakturowania;
- momentu oraz sposobu ujęcia przychodu lub kosztu w CIT;
- świadectw pochodzenia i innych mechanizmów wsparcia;
- rachunkowości oraz prezentacji wyniku kontraktu;
- wpływu na rentowność projektu i kowenanty finansowe.
Pięć praktycznych rad od autora dla producentów energii
Po pierwsze, pojedyncza godzina z ujemną ceną nie przesądza jeszcze o powstaniu usługi po stronie nabywcy. W pierwszej kolejności należy sprawdzić wynik całego okresu rozliczeniowego ustalonego w umowie.
Po drugie, przy dodatnim wyniku producent wystawia fakturę za energię na końcową dodatnią kwotę. Ujemne komponenty ceny obniżają jego wynagrodzenie.
Po trzecie, przy ujemnym wyniku fakturę powinien co do zasady wystawić podmiot odbierający energię. Przedmiotem świadczenia jest wówczas usługa odbioru lub zagospodarowania energii, a nie „ujemna sprzedaż” po stronie producenta.
Po czwarte, w CIT dodatnie i ujemne elementy jednej formuły cenowej nie powinny być sztucznie rozdzielane, gdy końcowy wynik pozostaje dodatni. Przy wyniku ujemnym należy natomiast ustalić, czy producent nabywa odrębną usługę stanowiącą koszt podatkowy, czy dokonuje korekty ceny wynikającej z przyjętego modelu kontraktowego.
Po piąte, postanowienia umowy muszą być zgodne z praktyką fakturowania i księgowania. Samo nazwanie płatności usługą albo korektą nie przesądzi o jej kwalifikacji, jeżeli rzeczywisty przebieg transakcji będzie inny.
Ujemne ceny energii odwracają tradycyjną logikę sprzedaży: producent przekazuje energię, ale jednocześnie może być zobowiązany do zapłaty za jej przyjęcie. Z perspektywy podatkowej najważniejsze jest prawidłowe ustalenie, kto świadczy usługę, komu przysługuje wynagrodzenie oraz jaki jest wynik całego umownego okresu rozliczeniowego.
W VAT praktyka interpretacyjna i orzecznictwo wskazują, że przy końcowym wyniku ujemnym usługodawcą staje się podmiot odbierający energię. W CIT rozliczenie wymaga dodatkowej analizy kontraktu: dodatni wynik zwykle oznacza odpowiednio pomniejszony przychód ze sprzedaży energii, natomiast płatność wynikająca z rozpoznanej usługi odbioru energii może stanowić koszt uzyskania przychodów producenta.
Rosnąca częstotliwość cen ujemnych powoduje, że scenariusz ten nie powinien być traktowany jako wyjątkowa klauzula awaryjna. Powinien stać się standardowym elementem podatkowej i kontraktowej architektury projektów energetycznych.
Damian Kubiś
Partner