29. kwietnia 2026
Czas czytania: 3
Min.
news
Czasami zarządzanie ryzykiem w grupach kapitałowych przybiera formę wewnętrznych programów ubezpieczeniowych, w tym takich korzystających z tzw. captive insurance. Z biznesowego punktu widzenia takie rozwiązania rzeczywiście dają większą kontrolę nad ryzykami i wydatkami. Jednak z perspektywy cen transferowych trzeba na to spojrzeć trochę uważniej — zwłaszcza jeśli chodzi o ocenę, czy dana usługa ubezpieczeniowa jest faktycznie realizowana oraz czy jej warunki odpowiadają warunkom rynkowym. W praktyce bywa różnie, więc nie warto tego lekceważyć.
Czym są ubezpieczenia wewnątrzgrupowe i reasekuracja?
W ramach grup kapitałowych często dochodzi do sytuacji, w której ryzyka operacyjne (np. majątkowe, odpowiedzialności cywilnej czy finansowe) są przenoszone na wyspecjalizowany podmiot z grupy – tzw. captive insurer. Podmiot ten pełni funkcję ubezpieczyciela dla innych spółek z grupy.
Reasekuracja polega natomiast na dalszym transferze ryzyka – ubezpieczyciel przekazuje część ryzyka kolejnemu podmiotowi, często zewnętrznemu, w celu jego ograniczenia.
Z perspektywy cen transferowych kluczowe jest ustalenie czy struktura ta odzwierciedla rzeczywiste przeniesienie ryzyka oraz jakie podmioty faktycznie je kontrolują.
Podejście OECD – kiedy mamy do czynienia z rzeczywistym ubezpieczeniem?
Wytyczne OECD dotyczące transakcji finansowych (rozdział X – Transfer Pricing Guidance on Financial Transactions, sekcja dotycząca captive insurance) wskazują, że nie każda umowa ubezpieczeniowa w grupie oznacza automatycznie usługę ubezpieczenia. Trzeba najpierw dokładnie zbadać, jaki jest rzeczywisty przebieg transakcji. W szczególności należy ocenić, czy:
- dochodzi do faktycznego przeniesienia ryzyka pomiędzy podmiotami;
- podmiot pełniący funkcję ubezpieczyciela rzeczywiście kontroluje to ryzyko;
- posiada on zdolność finansową do jego poniesienia;
- oraz czy wykonuje istotne funkcje związane z zarządzaniem tym ryzykiem.
OECD podkreśla również, że w grupach kapitałowych często dochodzi do centralizacji funkcji zarządzania ryzykiem, jednak samo formalne przypisanie ryzyka nie jest wystarczające – kluczowe znaczenie ma jego rzeczywista kontrola oraz ekonomiczna substancja transakcji.
W sytuacji, gdy analiza wykaże, że ryzyko nie zostało faktycznie przeniesione lub podmiot ubezpieczający nie pełni istotnych funkcji, wynagrodzenie takiego podmiotu powinno odpowiadać jego rzeczywistej roli w strukturze – a sama transakcja może podlegać zakwestionowaniu lub odpowiedniej recharakteryzacji.
Wynagrodzenie i rynkowy charakter transakcji
Z punktu widzenia zasady ceny rynkowej kluczowe jest ustalenie, jakie wynagrodzenie powinien otrzymać podmiot pełniący funkcję ubezpieczyciela. W praktyce wymaga to analizy:
- zakresu przejmowanego ryzyka;
- funkcji związanych z jego zarządzaniem;
- poziomu kapitału zaangażowanego w działalność ubezpieczeniową.
OECD podkreśla, że jeżeli captive insurer pełni ograniczone funkcje i nie kontroluje ryzyka, jego wynagrodzenie powinno być odpowiednio ograniczone. Z kolei w przypadku rzeczywistego przejęcia ryzyka i aktywnego zarządzania nim, może on być uprawniony do osiągania wyższych zysków.
Obowiązki dokumentacyjne
Transakcje ubezpieczeniowe i reasekuracyjne pomiędzy podmiotami powiązanymi stanowią transakcje kontrolowane w rozumieniu przepisów o cenach transferowych. W konsekwencji podlegają obowiązkom dokumentacyjnym po przekroczeniu odpowiednich progów.
W praktyce oznacza to konieczność ujęcia ich w lokalnej dokumentacji cen transferowych, wraz z uzasadnieniem rynkowego charakteru składek ubezpieczeniowych. Transakcje te powinny być również raportowane w formularzu TPR jako transakcje finansowe.
Ubezpieczenia i reasekuracja w grupach kapitałowych wymagają szczególnej uwagi z perspektywy cen transferowych. Kluczowe jest ustalenie, czy dochodzi do rzeczywistego przeniesienia i kontroli ryzyka oraz czy wynagrodzenie odpowiada funkcjom i zaangażowanemu kapitałowi. Brak odpowiedniego przypisania ryzyk i funkcji może prowadzić do zakwestionowania transakcji, dlatego ich właściwa analiza i dokumentacja są niezbędne dla zapewnienia zgodności z zasadą ceny rynkowej.
Joanna Kubińska
Partner
Zuzanna Chojnicka
Senior Consultant